Lone Peak 4.0 & OwocBiega - czas na test!

2019-02-27
Lone Peak 4.0 & OwocBiega - czas na test!
W życiu wybiegałem już niezłe kilometry. Zniszczyłem bieżniki niejednych butów trailowych czy miejskich. Znam siebie, swoje ciało i potrzeby swoich stóp w trakcie długiego wysiłku biegowego. Tym samym umiem trafnie docenić zalety i znaleźć wady butów, które miałem okazję przetestować w warunkach bojowych podczas wielu kilometrów pokonanych na własnych nogach.

Zima sprawiła, że częściej widzimy się na ścieżkach gruntowych, leśnych duktach. Wrzucamy buty bez bieżnika głęboko do szafy i wyciągamy te do zadań specjalnych. Zima tego roku była obfita w nowe buty w mojej szafie. Oprócz standardowych marki ASICS, na moje stopy trafiły buty biegowe Altra w modelu Lone Peak 4.0, o którym chciałbym Wam szepnąć parę słów więcej.

Krótkie wprowadzenie, z czym będziemy mieć do czynienia. But stworzony jest pod biegaczy, którzy szukają umiarkowanej amortyzacji w połączeniu z ochroną stóp przed trudnościami górskich szlaków czy leśnych tras. Użyto w nich szereg technologii: StoneGuard, TrailClaw czy MaxTrac. Buty do biegania Lone Peak 4.0 ulokowane są w hierarchii jako buty treningowo-startowy.

buty do biegania Altra lone peak 4.0

 

Wyciągamy z pudełka i...

But na pierwszy rzut oka duży! No tak, w moim rozmiarze 46 to każdy but wydaje się wielki. Obuwie spod znaku Altry charakteryzuje się tym, że w przedniej części jest szeroki, co ma dać nam duży komfort dla stóp, a zwłaszcza naszych paznokci. Nazywamy to technologią FootShape - to nic innego jak szeroka cholewka dopasowana do naturalnej budowy stopy. Dodatkowo projektanci Altra dorzucają nam technologię ZeroDrop, która zbliża nas do naturalnego biegania. Aby tego nie zaprzepaścić, buty biegowe wyposażone się w nową, szkieletową wkładkę StoneGuard, która oprócz posiadania anatomicznego kształtu jest lżejsza i bardziej elastyczna.

Cholewka buta

Wygląda na cieniutką, lecz materiał eVent po pierwszym użyciu okazuje się bardzo wytrzymały. Zintegrowany język plus dobre wiązanie sprawiają, że noga w bucie leży całkiem wygodnie. Duża przestrzeń na palce może być na pierwszy raz dość dziwnym uczuciem do którego trzeba się przyzwyczaić. Z czasem uczucie to znika na dobre.

To, co jednak dla mnie najważniejsze w bucie trailowym, znajduje się w podeszwie. Producent podaje nam, że jest ona o grubości 25mm. Całkiem dużo, lecz nie odczuwamy tego na wadze buta, który w rozmiarze 44,5 waży 300 gramów. Podeszwa przecież ma nas chronić przed naturalnymi przeszkodami spotkanymi na ścieżkach biegowych. Została ona wykonana w technologii MaxTrac. Jest to specjalna guma, która ma zapewnić odpowiednie przyleganie do podłoża i wytrzymać wiele setek kilometrów treningu i zawodów. Widoczne na zdjęciach kosteczki w bieżniku to nic innego jak technologia TrailClaw. Kosteczki te, w porównaniu z poprzednimi modelami Lone Peak, są bardziej agresywne i szerzej rozstawione. Ma to zapewnić lepsze osiągi na błotnistym, mokrym podłożu oraz niwelować przyklejanie się do niego liści i błota.

lone peak altra

 

Również warte uwagi w budowie tych butów do biegania jest ich zapiętek, który wyposażony jest w uchwyt do łatwiejszego zakładania buta oraz system Gaiter Trap kompatybilny ze stuptutami na 2 i 4 punkty mocowania.

Czas na pierwszy spacer

Lubię nowości rzucać na głęboką wodę, zatem zabieram je na długie wybieganie po leśnych duktach. Wkładam na stopę i spotykam się z dużą swobodą moich palców u stóp. Udaje się w miarę szybko znaleźć odpowiednią „moc” wiązania i można ruszyć w drogę.

Początkowo buty Altra wydają się być mocno toporny ze względu na swoją wielkość jednak uczucie to z każdym kolejnym krokiem zmienia się ku lepszemu. Jeśli większość czasu biegamy w miarę wąskich butach, to stopa też musi się do nich przyzwyczaić. Dodatkowo, trzeba pamiętać, że mamy tutaj zerowy drop. Warto wiedzieć, że zmieniając obuwie z dropem na te bez dropa, powinniśmy stopniowo wprowadzać je do treningu tak, aby nasza stopa miała czas na aklimatyzację.

Noga się rozpędza z każdym kilometrem. Wpadam do lasu na lekko mokrą nawierzchnię. Nie odczuwam, żebym nagle stracił na prędkości. Bieżnik buta nie zbiera również zbędnego balastu w postaci kory drzewnej czy błota. Na ostrych zakrętach noga pozostaje stabilna w bucie. Po kilkunastu kilometrach wracamy do domu. Ostatnie kilometry po asfalcie nie są zbytnio uciążliwe. Bieżnik jest na tyle miękki, że nie czujemy się jak na szpilkach. Można nawet przyspieszyć na widok domu.

Warunki w Polsce zimą są bardzo zmienne. Wychodzimy na trening w słonecznej pogodzie, a wracamy w deszczu lub śniegu. Takie też warunki trafiły się podczas kolejnego treningu w modelu Lone Peak. „Idealnie” – pomyślałem. Testowi ekstremalnemu poddana została cholewka. Zrobiło się chłodniej. Założyłem zatem troszkę grubszą skarpetkę i ruszyłem w drogę. Warunki były dużo gorsze. Błoto czasem mocno wstrzymywało mnie na podbiegach, lecz nie przez poślizgi tylko jego grubą warstwę. Bieżnik dobrze trzymał się na nim. Nie odczułem również problemów z przyczepnością podczas przebiegania przez kałuże. Cholewka przepuszczała wodę, lecz na tyle mało i na tyle szybko woda uciekała, że skarpetka pozostawała w miarę sucha. Nie pojawił się dyskomfort przemoczonej i zmarzniętej stopy.

A co ze śniegiem?

W kopnym śniegu buty do biegania zachowywały się poprawnie. Całkiem dobrze radziły sobie na podejściach i zbiegach. Gorzej było w momencie, gdy robiło się mocno ślisko. Tutaj, podobnie jak inne buty, niestety, trzeba było mocno zwolnić, aby nie wywinąć orła. Kłania się również technika biegania po lodzie. Może jednak warto w takich warunkach używać dedykowanych butów z kolcami.

buty do biegania trailowe

Trening czy zawody?

Dla mnie jest to but przede wszystkim na trening. Daje poczucie komfortu i stabilizacji na długie kilometry. Nadepnięcie na ostry kamień nie powoduje uszkodzenia stopy. Komfort w palcach pozwala biegać długo bez problemów z paznokciami. Nawet, gdy mamy ostre zbiegi. Jeśli planujemy maratony czy biegi ultra w górach też spokojnie możemy zaopatrzyć się w Lone Peaki. Gdy decydujemy się jednak na szybką, trailową piątkę czy dyszkę sprawdziłbym inne modele.

Buty biegowe Altra Lone Peak 4.0 - plusy i minusy:

+ Duży komfort biegania długodystansowego
+ Dobre trzymanie na błotnistych ścieżkach
+ Ochrona stóp przed kamieniami, kijami itp.
+ Dobra wentylacja cholewki podczas pogodnej aury,
+ Dynamiczna kolorystyka
+ Możliwość podczepienia stuptutów gdy mamy do czynienia z dużym śniegiem.

- Typ buta na trening lub ultra. Na krótkie dystanse zbyt toporny
- Materiał cholewki zbyt cienki na śnieżne treningi
- Nie znalazłem nakładek na buty z kolcami, które obejmą Altry w moim rozmiarze

Najważniejsze cechy Altra Lone Peak 4.0:

• Grubość podeszwy 25mm
• Podeszwa wykonana w technologii MaxTrac
• Cholewka wykonana z trwałego i odpornego balistycznego Meshu
• Technologia ZERO DROP zapewnia odpowiednią pozycję w trakcie biegu
• Zintegrowany język poprawia komfort i stabilizuje stopę
• Technologia FOOT SHAPE dba o komfort w rejonie palców
• Wyposażone w system Gaiter Trap, kompatybilne ze stuptutami na 2 i 4 punkty mocowania
• Bieżnik wykonany z nowej, ulepszonej gumy MaxTrac
• Podeszwa z kosteczkami w systemie TrailClaw, zwiększa przyczepność nawet w najtrudniejszych warunkach
• Cholewka wykonana z materiału eVent zapewnia lepszą ochronę przed wodą oraz lepszą oddychalność buta

Test butów Altra przygotował: Piotrek - triathlonista, biegacz, zarażający swoją pasją innych Codziennie przemierzający drogę ku Triathlonowi Marzeń.

Pokaż więcej wpisów z Luty 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel